Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl
Strona Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Poprzedni temat «» Następny temat
ARTYKUŁ O WITKOWSKICH
Autor Wiadomość
Ania 


Dołączyła: 24 Lut 2010
Posty: 904
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-11-19, 18:17   ARTYKUŁ O WITKOWSKICH

:witos:
Własciwie nie wiem gdzie to zamieścić jest w onecie i pewnie czytaliście , ale jak nie to jest tu.
http://www.medonet.pl/zdr...ziny,index.html
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4019
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2013-11-19, 21:37   

Znam te historię :-D nie z prasy nawet
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Ania 


Dołączyła: 24 Lut 2010
Posty: 904
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-06, 11:36   

:slonce2: :slonce2:
Wczoraj w TVP INFO w informacjach gdzieś około 16 ,zostało podane i pokazane, że rodzeństwo Witkowskich wróciło z Indii jest po przeszczepie komórek, może ktoś jest z nimi w kontakcie, zechcieliby coś więcej powiedzieć , albo napisać..Pozatym Indie to chyba pierwszy zabieg tam wykonany.
Pozdrawiam. :slonce2: :slonce2: :slonce2:
 
 
AGATA 


Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 1611
Skąd: Piaseczno-Chyliczki
Wysłany: 2014-04-06, 19:06   

o rodzeństwie
_________________
POZDRAWIAM GORĄCO Agata
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4019
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2014-04-06, 19:32   

Trudno cokolwiek powiedzieć, dzięki za ten link.
Psyche w naszej chorobie też działa cuda. Nie wiadomo, jak długo są p o tym przeszczepie, w jakie miejsce je przeszczepiali. Na Forum jest gdzieś zdjęcie czyjeś, jak w kroplówce podają., co jest kompletną bzdurą.
Poza tym - przeszczep komórek nie może od razu podziałać, musi pewnie upłynąć jakiś czas, zanim namnożą się one w prawidłowy narząd.
Nasz Wojtek nie miał przeszczepu, a bał się pływać, ale po rehabilitacji zaczął.
Poza tym mowa Marleny jest niezbyt dobra, nie wiem, jak mówiła wcześniej.
Na pewno dobrym dowodem byłby rezonans sprzed zabiegu i po zabiegu.
Poza tym 200 tys to kupa pieniędzy, na pewno jest tańsza rehabilitacja we Wrocławiu u Pana Marka i daje ona dobre efekty.
Ja mówię obecnie dużo lepiej niż wcześniej i chodzę lepiej, w domu wszystko robię zgrabniej.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
AGATA 


Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 1611
Skąd: Piaseczno-Chyliczki
Wysłany: 2014-04-06, 21:37   

Widziałam kiedyś reportaż o tym rodzeństwie i wydaje mi się , że teraz Martyna lepiej mówi i samodzielnie chodzi , jej brat też jest jakby sprawniejszy .Ale to są tylko moje takie spostrzeżenia.
_________________
POZDRAWIAM GORĄCO Agata
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4019
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2014-04-06, 21:42   

brat był przedtem też sprawny
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
bialy_pl 


Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 931
Skąd: okolice Głogowa
Wysłany: 2014-04-06, 22:03   

Ponownie wraca dyskusja o komórkach. Ja uważam tak jak Ela napisała, psycha działa bardzo mocno. Po za tym, z tego co już gdzieś doczytałem, po takim zabiegu jest intensywna fizjoterapia. I, to moje zdanie, ona poprawia znacznie kondycję chorego. Wiem to z mojego przykładu. Po intensywnej fizjoter. także mówię płynniej, jak i lepiej chodzę. Po za tym mam mniejsze problemy z równowagą (być może dzięki Baclofen). I to jest zasługa ćwiczeń, regularnych ćwiczeń. Fakt mam inną chorobę, ale podobną w objawach.
Ale to tylko moje zdanie.
W mojej chorobie przeszczep eksperymentalny komórek macieżystych robią w Olsztynie, mam troszkę bliżej, i że eksper. to jest darmowy ale na moje ryzyko.
_________________
____________
Wojtek
http://wojtekpl.blog.pl/
 
 
Ania 


Dołączyła: 24 Lut 2010
Posty: 904
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-14, 10:33   

:witos: :witos:

Tak z ciekawości, czy ktoś może wie jakie są dalszy przebieg / skuteczność , poprawa , pogorszenie samopoczucie i nie wiem co jeszcze /choroby u rodzeństwa Witkowskich , już chyba minęło 2 m-c od pobytu w Indiach,. nikt nic nie wspomina , a oni nic nie piszą.
Pozdrawiam :serce:
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4019
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2014-06-14, 20:42   

Mnie też to ciekawi, ale pewnie nikt tu nie wie tego
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Beata 


Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 911
Skąd: Leszno
Wysłany: 2014-06-14, 21:35   

też nic nie wiem , ale poszukam jak mi czas pozwoli :obiecuje:
_________________
Pozdrawiam Beata
 
 
Dorota75 


Dołączyła: 29 Cze 2013
Posty: 2560
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-15, 18:32   

Hej,

Wszyscy trąbią przed . A po jakoś już cisza. Nie oszukujmy się to pomaga , albo nie . A nawet jeśli to na ile ? Mnie szkoda czasu , nerwów , zachodu na zbieranie pieniędzy na jakąś eksperymentalną metodę . Po co mi ewentualne rozczarowanie? Wolałabym te pieniądze wydać na sensowną rehabilitację a nie na coś co mi pomoże lub nie .
_________________
Pozdrawiam,
Dorota

"Dum Spiro Spero"
 
 
 
Dorota75 


Dołączyła: 29 Cze 2013
Posty: 2560
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-15, 18:33   

Hej,

Agnieszka , ta od kamizelki robiła niedawno . Na Ukrainie.
_________________
Pozdrawiam,
Dorota

"Dum Spiro Spero"
 
 
 
Dorota75 


Dołączyła: 29 Cze 2013
Posty: 2560
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-15, 18:42   

Hej,

A Paweł to ile razy robił 3 ?? Jakoś cudownie nie ozdrowiał. Wszystkim :serce: życzę jak najlepiej , ale dopóki nie znajdą czegoś co hamuje produkcję uszkodzonego białka to sobie możemy . Zostaje nam tylko rehabilitacja i nadzieja , że coś wymyślą .
_________________
Pozdrawiam,
Dorota

"Dum Spiro Spero"
 
 
 
Beata 


Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 911
Skąd: Leszno
Wysłany: 2014-06-15, 19:12   

wszystko o czy piszesz Dorotka , to prawda ,nie ma co się emocjonować pierdołami , które są tak niejasne , jak wyższa matematyka , ci , co "brali " te komórkinie są jakoś szczególnie widoczni , a powinni wg.mnie chwalić się , namawiać , skakać z radości , a tu nic... :-(
_________________
Pozdrawiam Beata
 
 
Dorota75 


Dołączyła: 29 Cze 2013
Posty: 2560
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-15, 19:18   

Bo tonący się brzytwy chwyta. A prawda jaka jest kazdy wie.
_________________
Pozdrawiam,
Dorota

"Dum Spiro Spero"
 
 
 
Beata 


Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 911
Skąd: Leszno
Wysłany: 2014-06-15, 19:24   

znalazłam ich blog http://pomocwitkowski.blo...slychac/page/2/
_________________
Pozdrawiam Beata
 
 
Dorota75 


Dołączyła: 29 Cze 2013
Posty: 2560
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-15, 19:39   

No dobrze jest poprawa, a co będzie jak chore komórki przewyższą tą ilość zdrowych wprowadzonych . Bo przecież nasz organizm ciągle produkuję te uszkodzone. Co znowu mam zbierać kasę ?A skąd ? Każdemu jest lepiej na początku , a co potem??
_________________
Pozdrawiam,
Dorota

"Dum Spiro Spero"
 
 
 
katarzynab_81 


Dołączyła: 25 Lip 2011
Posty: 1413
Skąd: sZCZECIN
Wysłany: 2014-06-15, 20:05   

Dorota75 napisał/a:
Hej,

A Paweł to ile razy robił 3 ?? Jakoś cudownie nie ozdrowiał. Wszystkim :serce: życzę jak najlepiej , ale dopóki nie znajdą czegoś co hamuje produkcję uszkodzonego białka to sobie możemy . Zostaje nam tylko rehabilitacja i nadzieja , że coś wymyślą .
rozmawiałam z Pawłem na fejsie i przeszczep ma w lipcu oby mu pomógł ale nie wiem poprawa na początku może być ale na ile to starczy? na pół roku na rok i co dalej? znów to samo a ile się namęczy podobno to bardzo bolesne :-/
_________________
KAŚKA
 
 
Dorota75 


Dołączyła: 29 Cze 2013
Posty: 2560
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-15, 20:10   

katarzynab_81 napisał/a:
Dorota75 napisał/a:
Hej,

A Paweł to ile razy robił 3 ?? Jakoś cudownie nie ozdrowiał. Wszystkim :serce: życzę jak najlepiej , ale dopóki nie znajdą czegoś co hamuje produkcję uszkodzonego białka to sobie możemy . Zostaje nam tylko rehabilitacja i nadzieja , że coś wymyślą .
rozmawiałam z Pawłem na fejsie i przeszczep ma w lipcu oby mu pomógł ale nie wiem poprawa na początku może być ale na ile to starczy? na pół roku na rok i co dalej? znów to samo a ile się namęczy podobno to bardzo bolesne :-/


Tak,
O Nim wiem. Myślałam o Kuliniczu . On chyba robił 3 razy.
_________________
Pozdrawiam,
Dorota

"Dum Spiro Spero"
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4019
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2014-06-15, 20:17   

Piszą ciekawe rzeczy o poprawie. Tylko do konca nie wiadomo, co ja powoduje. Oni wszyscy zaczynają po przeszczepie bardziej ćwiczyć. sami o tym pisza. To jeden powód.

Drugi to silne wznmocnienie psyche - cała tA AKCJA ZBIERANIA PIENIĘDZY, WYJAZD z domu, tpo wszystko działa na psyche..
Te injekcje komórek to pewnie działa tylko na zasadzie placebo, przecież one nie mają szans, by dotrzeć do móżdżka. Taka injekcja umacnia psyche, która jest bardzo ważna w naszej chorobie. To też potrzebne, tylko pytanie - ile pieniędzy można dać za takie cos?
Ciągle pamiętam, Dorotka jak pisałaś, jak szłaś po schodach w kinie i to ciemnym. Za darmo.

Ale nawet jak wynajdą lek, który hamuje to nieszczęsne białko, to i tak, jak ktoś będzie miał zniszczony móżdżek, to ono i już nic nie zdziała.
Terapia genowa rak samo, to może tylko działać u takich osób jak moja Ewa. ie ma co się łudzić i czekać na cudowny lek.

Korki macierzyste, gdyby naprawdę udało się znaleźć sposób, że odtworzą zniszczony móżdżek, to byłaby rewelacja.
Ale tak myślę, gdy y naprawdę teraz to miało miejsce, to ludzie po przeszczepach, zamiast opowiadać o poprawie swego stanu, powinni pokazywać swoje rezonanse.
Nie wierzę, że klinika, która przeszczepia komórki, nie potrafi wykonać kontrolnego rezonansu.

I na koniec jeszcze jedno przemyślenie - nie mam pojęcia, co dzieje się z moim układem nerwowym po rehabilitacji na pragmie. tego nikt nie wie. Po objawach, jakie widzę u siebie, podejrzewam, że dochodzi w nim do jakichś zmian. Chciałabym to zobiektywizować, chciałabym żeby zbadał mnie jakiś neurolog.
Ćwiczę już długo i widzę u siebie poprawę w wielu sprawach. Ciekawe to wszystko jest. Wczoraj np. próbowałam na pragmie chodzić tyłem. Poszło mi rewelacyjnie, o wiele lepiej niż chodzenie przodem.
Myślimy z Panem Markiem, że to dlatego, że w chodzeniu tyłem nie mam utrwalonych złych wzorców, które miałam przy chodzeniu przodem.
I dlatego chyba, u ludzi, którzy mnie są zaawansowani bardzo w chorobie, następuje szybciej poprawa, jak u Ani np. Dlatego chyba warto zaczynać jak najwcześniej.
I to wszystko, co złe i zniszczone trzeba na nowo odbudowac.
Próbuję zrobić badania kontrolne, jak coś z tego dobrego wyniknie, to pewnie napiszę
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group