Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl
Strona Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Poprzedni temat «» Następny temat
czesc wszystkim :)
Autor Wiadomość
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-09, 08:01   czesc wszystkim :)

Hej jestem Kamil mam 31 lat jestem z Kielc.
Chciałem się Was poradzić bo nie wiem już sam co się dzieje.
W czerwcu 2016 roku ścisnęło mnie coś w głowie u podstawy czaszki po prawej stronie, na drugi dzień czułem straszne napięcie w potylicy i takie jakby zaburzenie chodu jb mnie ściągało na jedna stronę,zgłosiłem się na SOR i zrobili mi TK głowy następnie punkcję lędźwiowa pózniej MR głowy cisnienie 115/80 i powiedzieli ze wszystko Ok wypisali do domu, ale nie powiedzieli mi ze jest takie coś jak zespół popunkcyjny nie wiedziałem co mam zrobić złapał mnie od razu jak wszedłem do domu trwało to jakieś dwa tyg. Po zespole popunkcyjnym cały czas przechodził mi prąd z karku okolice c2-c3 i poszedłem do lekarza dał mi mydocalm i nimesil przeszło na dwa tyg, ale potem ból karku w tym miejscu się utrzymywał cały czas przy najmniejszym pochyleniu podczas leżenia każdy lekarz mówił ze to od stresu. Poszedłem na rehabilitacje i podczas nagrzewania lampa solux nagle spięło mi wszystkie mięśnie szyjne i karku straszne wtedy to było po każdym wstawaniu rano ból był ogromny nie mogłem się schylic ani kaszląc bo aż promieniowało do czoła i oczu. I znowu badania. Pózniej szedłem nagle zakręciło mi się w głowie i znowu chodziłem jak pijany myślałem ze zaraz zemdleje wsiadłem w samochód bo byłem akurat w sklepie i podczas jazdy nagle znów uderzenie prądu z karku na lewa potylice zrobiło mi się biało przed oczami stanąłem na poboczu serce waliło mi 200 na min tak mi się wydaje cały blady wystraszyłem się i od tamtej pory mam mrowienie policzka oraz napiety prawy mięsień klatki piersiowej czasami mrowia mi tez lewy i spina lewy mięsień. Najbardziej zaczyna mrowic gdy jest silny wiatr lub mróz. W między czasie cisnienie zrobiło mi się 130/100 140/100 i ból potyliczne w samym otworze potyliczny i ostatnio po wstaniu z łóżka złapało mnie znowu czyli osłabienie kończyn górnych niezborność ruchów czułem się jakbym tupał chodząc o ziemie lub na wyprostowanych nogach nie wiem jak to opisać bo o ataksji dopiero przeczytałem kilka dni temu i objawy mi się wydają podobne to zaburzenia tego chodu schudłem już w ciągu 3 miesięcy 6 kg od trzech dni mam takie objawy ze pulsuje mi w lewym uchu uciska mnie głowa na czubku ale najbardziej martwi mnie ze zacząło mi mrowiec ręce nogi w lewej stopie czuje uderzenia gorąca jakby ktoś ogrzewanie włączał. Teraz napisze jakie badania wykonałem jeśli chodzi o krew to zawsze mam podniesione leukocyty Ok 25% normy trombonina gdzie norma jest od 0-3 ja mam 5,8 podniesiony cholesterol 230, dobry 33, trójglicerydy 400. Robiłem MR wynik: Pojedyncze b.drobne ognisko demielinizacji śr 2 mm w istocie białej płata czołowego prawego. Brak restrykcji dyfuzji świadczy o przewlekłym charakterze.
Drobny linijny obszar wzmocnienia w płacie potyliczny lewym o cechach rozwojowej anomalii żylnej.
Układ komorowy symetryczny bez ucisku. Prawidłowy sygnał z piramid k.skroniowych
Symetryczne pogrubienie oponowe na tylnej ścianie trzonów c2-c3 szef 3,8 mm na dl 40 mm o cechach niejednoznacznych-możliwe odczynów pogrubienie naprawcze po urazie struktur wiezadlowych, nie można wykluczyć zmian zapalnych.
Teraz do sedna czy z takim badaniem mogę mieć Ataksje w ciągu tego całego okresy złapały mnie 4 ataki przypominające Ataksje czyli chodzenie na rozchylonych nogach chyba raczej było to tupanie może podnoszenie wyżej nóg ściąganie w jedna stronę, pierwsze ataki trwały może godz góra dwie ten ostatni dłużej byłem w stanie jechać samochodem tylko gorzej było tak z płynnym chodzeniem czułem się jak pijany nie to ze chodziłem tak. Jeżeli w domu robię próba nos palec jest Ok stojąc z dwoma nogami złączonymi z zamkniętymi oczam trochę się chwieje ale raz w jedna stronę raz w druga troszkę do przodu i do tylu ale myśle ze tak jest tez u zdrowej osoby, u mnie cofając się do 2-3 pokoleń nikt nie miał takich zaburzeń. w czwartek mam badanie EMG zobaczymy czy coś ono pokaże jeśli chodzi o te mrowienie kończyn i przechodzenie ciepła. Na podstawie moich badań i badań przez neurologa lekarz powiedział ze wszystkie odruchy prawidłowe. Pozdrawiam Was wszystkich
 
 
Beata Murawska 


Dołączyła: 09 Wrz 2016
Posty: 274
Skąd: Głogów
Wysłany: 2017-12-09, 13:35   Re: czesc wszystkim :)

Kamil_32 napisał/a:
Hej jestem Kamil mam 31 lat jestem z Kielc.
Chciałem się Was poradzić bo nie wiem już sam co się dzieje.
W czerwcu 2016 roku ścisnęło mnie coś w głowie u podstawy czaszki po prawej stronie, na drugi dzień czułem straszne napięcie w potylicy i takie jakby zaburzenie chodu jb mnie ściągało na jedna stronę,zgłosiłem się na SOR i zrobili mi TK głowy następnie punkcję lędźwiowa pózniej MR głowy cisnienie 115/80 i powiedzieli ze wszystko Ok wypisali do domu, ale nie powiedzieli mi ze jest takie coś jak zespół popunkcyjny nie wiedziałem co mam zrobić złapał mnie od razu jak wszedłem do domu trwało to jakieś dwa tyg. Po zespole popunkcyjnym cały czas przechodził mi prąd z karku okolice c2-c3 i poszedłem do lekarza dał mi mydocalm i nimesil przeszło na dwa tyg, ale potem ból karku w tym miejscu się utrzymywał cały czas przy najmniejszym pochyleniu podczas leżenia każdy lekarz mówił ze to od stresu. Poszedłem na rehabilitacje i podczas nagrzewania lampa solux nagle spięło mi wszystkie mięśnie szyjne i karku straszne wtedy to było po każdym wstawaniu rano ból był ogromny nie mogłem się schylic ani kaszląc bo aż promieniowało do czoła i oczu. I znowu badania. Pózniej szedłem nagle zakręciło mi się w głowie i znowu chodziłem jak pijany myślałem ze zaraz zemdleje wsiadłem w samochód bo byłem akurat w sklepie i podczas jazdy nagle znów uderzenie prądu z karku na lewa potylice zrobiło mi się biało przed oczami stanąłem na poboczu serce waliło mi 200 na min tak mi się wydaje cały blady wystraszyłem się i od tamtej pory mam mrowienie policzka oraz napiety prawy mięsień klatki piersiowej czasami mrowia mi tez lewy i spina lewy mięsień. Najbardziej zaczyna mrowic gdy jest silny wiatr lub mróz. W między czasie cisnienie zrobiło mi się 130/100 140/100 i ból potyliczne w samym otworze potyliczny i ostatnio po wstaniu z łóżka złapało mnie znowu czyli osłabienie kończyn górnych niezborność ruchów czułem się jakbym tupał chodząc o ziemie lub na wyprostowanych nogach nie wiem jak to opisać bo o ataksji dopiero przeczytałem kilka dni temu i objawy mi się wydają podobne to zaburzenia tego chodu schudłem już w ciągu 3 miesięcy 6 kg od trzech dni mam takie objawy ze pulsuje mi w lewym uchu uciska mnie głowa na czubku ale najbardziej martwi mnie ze zacząło mi mrowiec ręce nogi w lewej stopie czuje uderzenia gorąca jakby ktoś ogrzewanie włączał. Teraz napisze jakie badania wykonałem jeśli chodzi o krew to zawsze mam podniesione leukocyty Ok 25% normy trombonina gdzie norma jest od 0-3 ja mam 5,8 podniesiony cholesterol 230, dobry 33, trójglicerydy 400. Robiłem MR wynik: Pojedyncze b.drobne ognisko demielinizacji śr 2 mm w istocie białej płata czołowego prawego. Brak restrykcji dyfuzji świadczy o przewlekłym charakterze.
Drobny linijny obszar wzmocnienia w płacie potyliczny lewym o cechach rozwojowej anomalii żylnej.
Układ komorowy symetryczny bez ucisku. Prawidłowy sygnał z piramid k.skroniowych
Symetryczne pogrubienie oponowe na tylnej ścianie trzonów c2-c3 szef 3,8 mm na dl 40 mm o cechach niejednoznacznych-możliwe odczynów pogrubienie naprawcze po urazie struktur wiezadlowych, nie można wykluczyć zmian zapalnych.
Teraz do sedna czy z takim badaniem mogę mieć Ataksje w ciągu tego całego okresy złapały mnie 4 ataki przypominające Ataksje czyli chodzenie na rozchylonych nogach chyba raczej było to tupanie może podnoszenie wyżej nóg ściąganie w jedna stronę, pierwsze ataki trwały może godz góra dwie ten ostatni dłużej byłem w stanie jechać samochodem tylko gorzej było tak z płynnym chodzeniem czułem się jak pijany nie to ze chodziłem tak. Jeżeli w domu robię próba nos palec jest Ok stojąc z dwoma nogami złączonymi z zamkniętymi oczam trochę się chwieje ale raz w jedna stronę raz w druga troszkę do przodu i do tylu ale myśle ze tak jest tez u zdrowej osoby, u mnie cofając się do 2-3 pokoleń nikt nie miał takich zaburzeń. w czwartek mam badanie EMG zobaczymy czy coś ono pokaże jeśli chodzi o te mrowienie kończyn i przechodzenie ciepła. Na podstawie moich badań i badań przez neurologa lekarz powiedział ze wszystkie odruchy prawidłowe. Pozdrawiam Was wszystkich
:kwiatek1: Witam Cię serdecznie -ja mam SCA1 i nie mam takich dolegliwości jak Ty - nadmienię że pierwsze objawy zaczeły się 2014 r między innymi zachwiania równowagi
problem ze schodami głównie równowaga z tego co piszesz to ja mam znajomego
z podobnymi dolegliwościami i po szczegółowych badaniach wykryto u niego BOLERIOZĘ - jeśli można za sugerować zrób badania w kierunku STWARDNIENIA ROZSIANEGO -
chciała bym pomóc Ci bardziej ale nie mam innych pomysłów może ktoś inny - pozdrawiam i życzę powodzenia oraz zdrowia :kwiatek1:
_________________
Bea
Nie w tym rzecz ile przed nami upadków,ale ile razy będziemy mieli siłę wstać wstaniemy ...
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-10, 12:08   

Dziękuje za odpowiedz. Miałem rezonans 1,5 roku temu było Ok później angio tez było Ok. Martwiły mnie te prady w karku i do tej pory nie raz mam. I te 3-4 ataki czyli zaburzenie równowagi jakbym chodził na rozszerzonych nogach albo je za wysoko podnosil i tak trochę mnie ściągało w prawo chyba bo nie kojarzyłem tego z ta choroba. Na neurologie nie chcieli mnie przyjąć ponieważ nie widza zagrożenia życia tak to już jest u mnie w Kielcach. Ale Musze dodać od jakiś dwóch miesięcy zacząłem sobie lekko biegać, ale na prawdę lekko nie ma mowy o przetrenowaniu i neurolog dał mi dwa leki spaliłam i egzysta żebym się trochę uspokoił jeden na leki drugi tez ale napisane jest również leczenie padaczki. Spamillan brałem 2x1 a egzyste jedna na wieczór pamietam ze przed tym lekiem strasznie bywałem zmęczonym tzn wstawałem o 4 szedłem do pracy na 7 o 15 wracałem zjadłem poszedłem spać, wstałem biegałem godz i już byłem zmęczony ze o 20-21 znowu spałem te leki mi poprawiły samopoczucie ale nie wiem czy tez dalej czegoś nieaktywowaly. Bo czuje codziennie postępowanie w moich nogach piekące uda uderzenie gorąca w stopie takie objawy neuropatii i przykurczone nogi. Na SOR zrobili mi TK ale chyba na tk widać móżdżek do tego mam straszne pykanie w lewym uchu jeśli chodzi o badanie neurologiczne to wszystko Ok chodzę prosto palec nos tez bez zmian dzisiaj nawet na jednej i drugie nodze stałem z zamkniętym oczami po 30 sęk nawet, nie tylko na dwóch razem. Tylko ta napadowe objawy ataksji mi nie dawały spokoju bo nigdy tak się nie czułem. We wtorek mam badanie doplera żył nóg a w czwartek emg. Mysle ze badanie EMG dużo wyjaśni bo jeśli to coś z nerwami lub mięśniami to raczej powinno to badanie wykazać a jeśli nie to chyba dobry neurolog a później psychiatra
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-10, 14:50   

Beatka ma rację, poczytaj jeszcze to http://www.ataksja.home.p...7404e49c3a75474
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-10, 19:06   

Teraz doczytałem ze ten ostatni atak który miałem wziąłem kilka dni satyny roswera i wtedy złapał mnie ten atak objawy Ataksji ale po tyg go zmieniłem na liphantyl a teraz po 3 tyg mam objawy neuropatii. A czy przy tych chorobach można brac fibratami u mnie problem głównie jest z wysokimi trojglicerydami?
 
 
Beata Murawska 


Dołączyła: 09 Wrz 2016
Posty: 274
Skąd: Głogów
Wysłany: 2017-12-11, 13:30   

Kamil_32 napisał/a:
Teraz doczytałem ze ten ostatni atak który miałem wziąłem kilka dni satyny roswera i wtedy złapał mnie ten atak objawy Ataksji ale po tyg go zmieniłem na liphantyl a teraz po 3 tyg mam objawy neuropatii. A czy przy tych chorobach można brac fibratami u mnie problem głównie jest z wysokimi trojglicerydami?
:kwiatek1: Witam napiszę Ci o moim doąwiadczeniu z trójglicerydami - otóż kilka lat temu przed moją główną chorobą zaczełam chorować na nadciśnienie i miałam wysokie trójglicerydy ponad 300 po różnych wykluczeniach przyczyn nie stwierdzono od czego to jest .Na nadciśnienie biorę leki do dziś a na trójglicerydy dostałam ATORIS którt w swoim składzie ma statyny które są szkodliwe jeśli ktoś choruje na ataksję mój lekarz rodzinny powiedział mi żebym ich nie brała tylko wyeliminowała ze swojego jadłospisu pewne rzeczy na dzień dzisiejszy moje wyniki trójglicerydów wynoszą 180 .Nie znam się na lekach o których piszesz ale skoro nie masz postawionej diagnozy to skąd te wszystkie tabletki ? pozdrawiam :kwiatek1:
_________________
Bea
Nie w tym rzecz ile przed nami upadków,ale ile razy będziemy mieli siłę wstać wstaniemy ...
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-11, 14:01   

dieta i dużo ruchu i oże wystarczy. am pacjenta, któremu to wystarczyło, niejednego nawet.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-11, 15:44   

Leżę właśnie w szpitalu diagnozują mnie pod katem polineuropatia i wspomniałem o ataksji oni powiedzieli, ze być może bo z chodem nie mam problemu ale postać sznurowa czy coś takiego ale objawów neurologicznych brak, na ta chwile czuje tylko osłabienie miesni ud oraz ich pieczenie. Dali tez do zrozumienia ze biorą objawy nerwicy ponieważ wszystko w badaniu neurologicznym jest idealnie. Przyczyny bardziej z wywiadu i objawow. W środę bd miał EMG i ze to badanie sporo wątpliwości rozwieje. A trafiłem do szpitala bo tak mnie wczoraj zaczęło piec w ledzwiach i przechodził aż mi prąd jakby nie wiem co tam się działo i szedł do dołu na nogi. Oczywiście diagnoza SM wykluczona
 
 
Beata Murawska 


Dołączyła: 09 Wrz 2016
Posty: 274
Skąd: Głogów
Wysłany: 2017-12-11, 17:26   

Kamil_32 napisał/a:
Leżę właśnie w szpitalu diagnozują mnie pod katem polineuropatia i wspomniałem o ataksji oni powiedzieli, ze być może bo z chodem nie mam problemu ale postać sznurowa czy coś takiego ale objawów neurologicznych brak, na ta chwile czuje tylko osłabienie miesni ud oraz ich pieczenie. Dali tez do zrozumienia ze biorą objawy nerwicy ponieważ wszystko w badaniu neurologicznym jest idealnie. Przyczyny bardziej z wywiadu i objawow. W środę bd miał EMG i ze to badanie sporo wątpliwości rozwieje. A trafiłem do szpitala bo tak mnie wczoraj zaczęło piec w ledzwiach i przechodził aż mi prąd jakby nie wiem co tam się działo i szedł do dołu na nogi. Oczywiście diagnoza SM wykluczona
:kwiatek1: Powodzenia - niech wyniki będą dla Ciebie jak najlepsze dużo cierpliwości pozdrawiam i życzę zdrowia :kwiatek1:
_________________
Bea
Nie w tym rzecz ile przed nami upadków,ale ile razy będziemy mieli siłę wstać wstaniemy ...
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-12, 16:27   

Witam ponownie. Jestem bo badaniu EMG wynik negatywny czyli wszystko Ok wykluczyli neuropatie oraz polineuropatie i tezyczke. Wszystkie odruchy neurologiczne prawidłowe najgorsze jest to ze cały czas czuje palenie w udach i kręgosłupie lędźwiowym czuje jakbym miał poparzone od słońca nie wiem czy to tez jest objaw ataksji. Czuje tez osłabienie miesni ud
Oraz mam takie zawirowania przy szybszymi chodzie ale chwilowa chwiejność może sek. Mówią ze sobie uroilem ta chorobę chcą mi włączyć leki srri. Już sam nie wiem co mi jest oni sa pewni ze to nerwica :) pozdrawiam
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-12, 20:38   

Może byc, że to emocjonalne, ale może jeszcze jakieś początki np zespołu Guillana- Barrego?
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-13, 20:51   

Witam jestem w innym szpitalu bo w tamtym zwalili na nerwice a ja jestem pewien ze to nie jest tego przyczyna.w tym szpitalu zauważyli ze mam dziwny chód i delikatna chwiejność. Tez widzę po sobie za jak zamknę oczy to mną trochę kolysa już na jednej nodze mogę ustać z 3-4 sęk zamkniętymi oczami. Nie psuje im tylko to palenie w kręgosłupie lędźwiowym i pieczenie w udach jakbym na słońcu się poparzył. I dziwne tez ze na EMG to nie wyszlo będą jeszcze patrzyć pod katem tego zespołu Guliana Barego bo u mnie ataksja albo jestem jako pierwszy albo nabyta raczej to drugie bo nikt inny nie chorował na nic. Ciekawe co będzie nerwicy nie biorę pod uwagę bo tydzień chyba mnie by nie trzymała bez leku i z dn na dzień co raz gorzej jest
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-14, 07:17   

:witos: pisz dalej, co słychać
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-14, 10:17   

Hej. Zmieniłem szpital na 50 km dalej ale wyjdzie na pewno mi na dobre. Wiem ze bd miał robiony rezonans. Jeśli chodzi o badanie neurologiczne to wszystko Ok jak zwykle :) Najgorsze jest to ze nie mam nic siły. Jak chodzę to tj bi jaki sygnał prąd szedł do nóg i wtedy jest chwilowe zachwianie. W noc i w dzień chodzę tak samo. Kurde już sam nie wiem cały czas mysle ze mam ataksji objawy mam od 10 dni. Ale pewnie by coś wyszło w badaniu EMG które wyszło dobrze, młoteczek młynek palec nos dobrze. Moze MR coś wyjaśni mam nadzieje ze tez wyjdzie dobrze. Bo chyba jak robią MR przy zawrotach głowy to radiolog chyba co pierwsze zwraca uwage na móżdżek? Teraz właśnie się dowiedziałem ze bd miał robiona punkcję. Czyli coś się dzieje w tym szpitalu.
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-14, 20:07   

Witam jestem po rozmowie z Panią dr mówi ze jutro MR i nakłucie lędźwiowe. Jeżeli wszystko będzie dobrze podejrzenie ataksji czuciowej nabytej. Ponieważ miałem uraz kręgosłupa c2-c3
Chociaż MR w opisie było prawidłowe ale ujęto ta zmianę c2c3 ze pogrubione wiązadła możliwe naprawcze po urazie prawidłowy sygnał z rdzenia i miałem silne bóle napięciowe karku i mogłem pouszkadzac tylne sznury rdzenia. Czy da się w ogóle to leczyć skoro ataksja jest nabyta nie wrodzona. Chyba będzie trzeba jakiegoś dobrego neurochirurga szukać. A to palenie w ledzwiu i ud może właśnie wynikać z tego objawu czuciowego. Chodzę powoli i czasami mam tylko takie sekundowe zachwianie. Z zamkniętymi oczami stojąc troszkę mnie kołysze minimalnie ale bez jakiś upadków. Badanie neurologiczne przysiad chodzenie na palcach piętach wszystko Ok. Jeśli ktoś ma taka ataksji tylnosznurowa może by doradził jak to jest czy jest szansa się wyleczyć.
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-15, 08:24   

a co z boreliozą? Warto ją wykluczyć albo potwiwierdzić
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-15, 16:00   

Jestem po punkcji dwa razy się wkuwali :-/ bo za pierwszym nic nie leciało. Tak jak podejrzewałem MR głowy czyściutkie. Mysle ze jak zrobili punkcję to będą sprawadzac pod katem bo mam podwyższone leukocyty czy jakiego zapalenia nie ma pewnie SM i neurobolerioze bo to ich specjalność w tym szpitalu. Napisze po wynikach punkcji, u mnie co raz gorzej, mam mało siły chodzę powoli i mnie kołysze na chwile pieką mnie co trochę uda i lędźwiach i do tego bóle w podpotylicy jakby miało mi się tam coś oderwać. Psychicznie czuje się dobrze fizycznie słabo strasznie
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-15, 19:03   

:radosne-sloneczko: dobrze, że psychicznie ok, życzę by Cię zdiagnozowali
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-15, 20:40   

Punkcją wyszła Ok !!! Mówią ze w pon będzie narada czy mnie wypisują czy będą coś sprawdzać jeszcze. Kurde żebym wiedział jakie sa objawy początku ataksji tylnosznurowej bo mało o tym jest. Czy tez się objawy pieczenie w udach i lędźwiach oraz chwiejność lekka przy staniu z zamkniętymi oczami oraz zupełny brak siły.
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-16, 17:57   

A w i ternecie?
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Marcin Ł 
Administrator

Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 474
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-12-16, 19:54   

Choć nie jestem lekarzem i jakimś tam znawcą to pddaje pod rozwagę bo to już druga osoba która mówi o ataksji nabytej - więc proszę o rozwianie moich wątpliwości.

I jak następuje:

1. Ataksja to uszkodzenie komórek macierzystych a konkretnie białka tej komórki
2. komórka macierzysta jest produkowana przez organizm cały czas - więc jedne umierają a drugie się rodzą (według mojej dedukcji wynika że taka komórka żyje ok. 3 miesiące)
3. jak wobec powyższego można uszkodzić komórki macierzyste w wyniku nieudolnego zabiegu czy też operacji?
4. skoro lekarz stwierdza ataksje nabytą (dla mnie to jakieś unikanie odpowiedzialności lekarza za spitoloną opreracje - zabieg ) to na czym się opiera wystawiając taką diagnoze?

Podsumowując:

Jak można uszkodzić komórkę macierzystą w wyniku jakiegoś tam zabiegu?
Jak można zmienić kod DNA w wyniku zabiegu?

Albo ja nie wiem wszystkiego - albo Was (chorych niby na ataksję nabytą) ktoś robi na szaro.

Już druga osoba mówi o ataksji nabytej - Ataksja to nie choroba którą można nabyć!!!!!!
to choroba komórek którą się przejmuje pokoleniowo !!!!!

Lekarze - moim zdaniem nie świadomi dopisują chorobę do objawów - może stworzyli chorobę "ataksja nabyta" żeby jakoś wytłumaczyć to czego nie znają albo ukryć swoje błędy.

Nie wiem - dla mnie to śmierdzi - biorąc pod uwagę że ataksja to uszkodzenie genetyczne to niech mi ktoś wytłumaczy jak można kogoś uszkodzić genetycznie??????

Dlaczego oczekuje odpowiedzi?

Bo jak kogoś można uszkodzić genetycznie to i pewnie można odwrócić sytuacje i go naprawić !!!!
_________________
Nie jestem chory ale staram się pomagać
 
 
 
Marcin Ł 
Administrator

Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 474
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-12-16, 20:07   

moja wypowiedź nie jest po to żeby kogoś krytykować!!!!

chodzi o szukanie przyczyny i naprawienia Was.

Skoro lekarze po nieudolnych zabiegach (tak wnioskuje po wypowiedziach 2 osób które mają ataksje nabytą - cud nauki jak dla mnie) stwierdzają ataksję nabytą.

To może warto porównać dokumentację zabiegową tych 2 osób przez lekarzy zajmujących się ataksją e celu wyciągnięcia wniosków wspólnych - co w tych zabiegach spowodowało objawy?

Lek to nie wszystko - w tych przypadkach może coś pomoże na objawy?

Choć nie robiąc nikomu nadziei nadal twierdze że to błędy lekarskie biorąc pod uwagę że jedną z osób widziałem na własne oczy i dam sobie rękę uciąć że to spierdzielony zabieg i objawy ataksji
_________________
Nie jestem chory ale staram się pomagać
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-16, 21:08   

Nie wiesz, to się tak nie wypowiadaj, Ataksja to objaww, a nie choroba. Nie każdy z ataksją ma ją dziedziczną i ma np SCA 1, 2 3 .... SCA to jeden z rodzajów ataksji.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-17, 07:16   

U mnie bardziej podejrzewaja ze doszlo do uszkodzeniamsznurow tylnych rdzenia. A juz jakis czas wczesniej mialem strasznie napiete miesnie potyliczne i podpotyliczne, nie moglem sie ani schylic ani kaszlnac i byc moze tez jakies sznury byly napiete bede prosil zeby mi zrobili mr kregoslupa szyjnego bo narazie mowia ze jestem przebadany i ze jest ok i ze jestem zdrowy do tego dziwne pieczenie ud, kregoslup nie piecze odkad zrobili punkcje. Mowia ze tez nerwica moze byc. Zobaczymy jutro najgorsze ze za 3 miesiace mam slub wypuszcza mnie i co najblizszy termin na MR pryatnie koniec stycznia pozniej czekanie na opis neurolog i troche minie najgorsze ze libido zerowe zawroty glowy chwilowe pieczenie ud imczasami przechodzenie cieplo przez rece. Jak wyjde ze szpitala najwyzej weme leki SSRI i oby to byla nerwica jak sugeruja w 2 szpitalach bo badaja wszystko tylko nie to co trzeba. Mowilem im ze plyn i Mr lowy wyjzie sobrze. Chociaz mialem przez chwile mysli czy z mozdzkiem wszystko ok. Ale wszystkie proby palec noc byly ok pieta kolano to samo stanie z zamknietymi oczami tez. Tylko lekka chwiejnosc przy chodzeniu. Juz mam dosycbo jak wyjde ze szpitala i niech misie pogorszy to co ja zrobie okres swiateczny a do szpitala ani jednego i drugiego mnie nie przyjma juz. Chyba ze calkiem przestane chodzic ;)
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-17, 10:07   

Na te szmury tylne to chyba jakiś ucisk? Może neurochirurg? Może zabieg by pomógł
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Marcin Ł 
Administrator

Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 474
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-12-17, 12:56   

Ela napisał/a:
Nie wiesz, to się tak nie wypowiadaj, Ataksja to objaww, a nie choroba. Nie każdy z ataksją ma ją dziedziczną i ma np SCA 1, 2 3 .... SCA to jeden z rodzajów ataksji.


Od razu zaznaczyłem że nie jestem aż takim znawcą
_________________
Nie jestem chory ale staram się pomagać
 
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-17, 14:21   

Zobaczymy co pokaze MR jeszcze we wtorek bede mial kregoslupa szyjnego c2c3 oraz otworu czaszkowego tu gdzie kregoslup wchodzi do glowy bo tam odczuwam bol i z tamtad czuje sciaganie tj by do tylu czasami na prawa strone. Jeszcze zauwazylem ze w prawym oku troche mi litery nachodza na siebie nie wiem juz czym to jest spowodowane. Popadam w obsesje ze moze mozdzek mam tez uszkodzony ale MR tego nie wychwycil...? Ale wszystkie proby nos palec kolano pieta sa ok to chyba mozdzek wporzadku sam juz nie wiem. W srode wychodze do domu wiec bedzie wiadomo jak nic nie znajda to pewnie okaze sie jakas silna nerwiaca urojona i te kolysania do obserwacji jeszcze mysle ze moze cos z blednikiem i uchem srodkowym. Wiem ze Was mecze ze ciagle cos ale chociaz Wam moge sie wygadac co mnie meczy i mnie wysluchacie cos doradzicie i pocieszycie bo roznie bywa kazdy mysli ze sobie ubzduralem cos w glowie i juz mnie sluchac nie chce o tej chorobie. Dziekuje
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2017-12-17, 14:27   

:radosne-sloneczko: Mnie nie męczysz
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
AGATA 


Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 1611
Skąd: Piaseczno-Chyliczki
Wysłany: 2017-12-17, 15:09   

:bujawka:
mnie też NIE , wręcz przeciwnie
_________________
POZDRAWIAM GORĄCO Agata
 
 
Beata Murawska 


Dołączyła: 09 Wrz 2016
Posty: 274
Skąd: Głogów
Wysłany: 2017-12-21, 17:50   

Kamil_32 napisał/a:
Zobaczymy co pokaze MR jeszcze we wtorek bede mial kregoslupa szyjnego c2c3 oraz otworu czaszkowego tu gdzie kregoslup wchodzi do glowy bo tam odczuwam bol i z tamtad czuje sciaganie tj by do tylu czasami na prawa strone. Jeszcze zauwazylem ze w prawym oku troche mi litery nachodza na siebie nie wiem juz czym to jest spowodowane. Popadam w obsesje ze moze mozdzek mam tez uszkodzony ale MR tego nie wychwycil...? Ale wszystkie proby nos palec kolano pieta sa ok to chyba mozdzek wporzadku sam juz nie wiem. W srode wychodze do domu wiec bedzie wiadomo jak nic nie znajda to pewnie okaze sie jakas silna nerwiaca urojona i te kolysania do obserwacji jeszcze mysle ze moze cos z blednikiem i uchem srodkowym. Wiem ze Was mecze ze ciagle cos ale chociaz Wam moge sie wygadac co mnie meczy i mnie wysluchacie cos doradzicie i pocieszycie bo roznie bywa kazdy mysli ze sobie ubzduralem cos w glowie i juz mnie sluchac nie chce o tej chorobie. Dziekuje
:kwiatek1: Czytam Twoje objawy z zainteresowaniem Twój przypadek jest naprawdę nie typowy także możesz być pewny że na pewno mnie nie męczysz - powodzenia życzę zdrowia :kwiatek1:

funny-santa-emoticon.png
Plik ściągnięto 9171 raz(y) 20,45 KB

_________________
Bea
Nie w tym rzecz ile przed nami upadków,ale ile razy będziemy mieli siłę wstać wstaniemy ...
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-12-21, 19:19   

Wypisali mnie wczoraj ze szpitala, jedyne co mówią to Leukocyty podniesione MR idealne płyn mózgowy idealny, MR karku tez poprawne. Niezborność minęła wydaje mi się ze te zawroty od leżenia w łóżku bo mało chodziłem a jak już gdzieś przeszedłem to miałem zawroty takie z tylu głowy. SM wykluczone, ale nadal mam pieczenie w udach takie jb były napięte oraz odczuwam takie pulsowanie lub przechodzenie prądów w kręgosłupie lędźwiowym. 4 stycznia ma MR odcinka piersiowego i ledzwiowego a 8 stycznia EMG jeszcze raz może coś tam się wyjaśni dzisiaj dzisiaj byłem u psychiatry wydaje mu się ze to na tle nerwowym ale ja nie odczuwam jakby to zależało od głowy tylko bardziej od OUN zobaczymy co będzie mam brac lek egzysta 2x oraz sulpiryd 2x. Zobaczymy. Pozdrawiam
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-01-04, 19:36   

Witam wszystkich w Nowym Roku. U mnie na razie bez poprawy uda dalej mi słabną chodzę bo chodzę cały czas czuje jakiś dyskomfort w kręgosłupie lędźwiowo-piersiowym do tego doszło niezgrabność ruchów nogi czuje jak nie moje do tego doszły fascykulacje w nogach i uczucie chodzenia robaczków na ciele. Już wykluczone mam choroby SM i Miastenia. Dużo tych różnych objawow powodował u mnie lek Egzysta (pregabalina) silne zawroty głowy, pieczenie rak, zaburzenia widzenia. Czy jest ktoś na forum co ma ataksjie móżdżkowy-rdzeniowa, bo chciałem się zapytać jak u tej osoby się zaczynały te objawy u mnie w rodzinie nikt nie chorował ale jakieś objawy ja mam. Dzisiaj byłem u neurologa wszystko w badaniu bez odchyleń próba palec nos, pięta kolano, stanie z zamkniętymi oczami i inne wszystko Ok. W pon mam jeszcze jedno badanie EMG przewodzenia miesni i zobaczymy. Ciekaw jestem czy przy ataksji móżdżkowy-rdzeniowej badania neurologiczne tez sa zaburzone np próba palec_nos lub pięta-kolano. Pozdrawiam
 
 
Beata 


Dołączyła: 05 Maj 2009
Posty: 904
Skąd: Leszno
Wysłany: 2018-01-05, 10:31   

ja mam SCA 1 , stwierdzone badaniami gen. .przy badaniu neuroloicznym palec nos . jest coraz gorzej ,mam ostry odruch Babińskiego , natomiast kolano-stopa jast w miarę dobre ,te Twoje objawy , są trochę jak z naszej choroby ,ale trochę jak z innej
ja uważam , że ataksja rdzeniowo-móżdżkowa to choroba , a ataksja jest także objawem innych chorób ,
życzę zdrowia :radosne-sloneczko: :radosne-sloneczko: :radosne-sloneczko:
_________________
Pozdrawiam Beata
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-01-05, 10:44   

No właśnie u mnie jest to ze palec nos jest idealne stanie z zamkniętymi oczami tez wszystko Ok
Pięta kolano tez wszystko dobrze. Najgorsze jest to ze nie mam zgrabnosci ruchowej chodzę jak nie swoich nogach do tego strasznie czuje osłabienie miesni ud i fascykulacje w łydkach. U każdego neurologa diagnoza jest taka sama ze zaburzenia nerwicowe tylko ze ja biore tabletki i psychicznie czuje się super a fizycznie wcale. W poniedziałek mam EMG i zobaczymy czy coś pokaże to badanie. Pozdrawiam
 
 
AGATA 


Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 1611
Skąd: Piaseczno-Chyliczki
Wysłany: 2018-01-05, 16:24   

Beata napisał/a:
ja mam SCA 1 , stwierdzone badaniami gen. .przy badaniu neuroloicznym palec nos . jest coraz gorzej ,mam ostry odruch Babińskiego , natomiast kolano-stopa jast w miarę dobre ,te Twoje objawy , są trochę jak z naszej choroby ,ale trochę jak z innej
ja uważam , że ataksja rdzeniowo-móżdżkowa to choroba , a ataksja jest także objawem innych chorób ,
życzę zdrowia :radosne-sloneczko: :radosne-sloneczko: :radosne-sloneczko:

Witaj
Ja też mam jak Beatka SCA1 a chodzenie zupełnie jak u Ciebie ,jeszcze 2 lata temu dużo chodziłam i dawałam radę , a teraz przejdę parę kroków i ból nóg taki ze muszę przysiąść choćby na chodziku , muszę dać odpocząć nogom , przy tym bólu pieczenie w stopach że chętnie chodziłabym boso , a stanie z zamkniętymi oczami (nawet na dwóch nogach) to już tragedia . ale mimo wszystko mam nadzieję,że nie będę zmuszona do korzystania z pomocy i Tobie tego też nowo rocznie życzę :drzewo-tanczy:
_________________
POZDRAWIAM GORĄCO Agata
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2018-01-05, 16:58   

Może faktycznie pidłoze psychogenne nie somatyczne, tabletki mogą być niedobrane, co bierzesz? Podłozem może być coś w psyche czego nie zauwazasz.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-01-05, 19:36   

Biore lek Sulpiryd od psychiatry 2-1-0. U mnie badania wszystkie neurologiczne wychodzą bardzo dobrze obrazowe również. Teraz byłem galerii z narzeczona to więcej przesiedziałem niż chodziłem tak mnie kregoslup bolał na dole i piersiowy do tego nogi ociężale jak nie moje lewa bardziej osłabiona. Ciekawostka jest to ze wziąłem teraz lek przeciwzapalny na receptę jakieś 30 min temu i bol kregoslupa jakby trochę ustąpił. Zaraz sprawdzę jak z chodzeniem bo na razie nadal czuje osłabione miesnie i fascykulacje w nogach. W dwóch szpitalach leżałem i żaden lekarz nie wpadł na pomysł żeby mi dać jakiś lek przeciwzapalny zastanawiam się teraz skoro u neurologów wszystko wychodzi tak jak trzeba a już mnie trochę ich przebadało to czasami czy to nie sprawy jakieś immunologiczne czy reumatyczne skoro mam obniżona odporność. W pon mam badanie EMG miesni ciekawe czy coś wyjdzie. A chciałem zapytać czy mieliście robione badania EMG/ENG czy były u Was jakieś odchylenia ??? Bo u mnie w Eng nic nie wyszło próba tezyczkowa tez ujemna bolerioza również?
 
 
Beata 


Dołączyła: 05 Maj 2009
Posty: 904
Skąd: Leszno
Wysłany: 2018-01-05, 21:48   

mnie nic nie boli (nawet głowa ) ,chyba że się poobijam , albo przewrócę
_________________
Pozdrawiam Beata
 
 
AGATA 


Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 1611
Skąd: Piaseczno-Chyliczki
Wysłany: 2018-01-06, 11:30   

mnie też nic nie boli , a to co odczuwam to jakaś niemoc i brak siły , nogi mam jak nie swoje ,
i taka ogólna bezsilność , i zamiast Cię podbudować to sama narzeka {(ale jakoś tak lżej mi się zrobiło)}
_________________
POZDRAWIAM GORĄCO Agata
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2018-01-06, 13:37   

To bierżte p/zapalne, jeszcze jakiś tolperison alno Baclofen i dobry rehailitant.Podłoże może być emoocjonalne. Poproś psychiatrę, by Ci zmieniłl lek, może a Pramolan, chyba lepiej działa w takich przypadkach. Mam pacjentów, którym ustępuję doleglliwości z ciała, anie tylko z psyche po nim.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-01-06, 15:03   

Witam. Wziąłem wczoraj ten przeciwzapalny kregoslu przestał bolec ale objawy nie ustąpiły. Ja mam typowe objawy ataksji móżdżkowy rdzeniowej tylko ze wszystkie badanie neurologiczne i obrazowe sa dobre. W pon mam EMG zobaczymy... teraz byłem na spacerze to czułem coraz większa chwiejność chodzę powoli i jak nie na swoich nogach. A jak postawiłem nogę na krawężniku od razu mi się z tylu głowy zakręciło jakby świat zawirował. U mnie w rodzinie 2-3 pokolenia nikt nie miał chorób neurologicznych raz białaczka ojca brat miał. Albo jestem tym pierwszym albo mam nabyta. Bo 10 lat temu miałem uraz kregoslupa szyjnego i miedzy c2-c3 widać ze jest wiązadła po urazie stan naprawczy i od tamtej pory zawsze miałem jakieś problemy neurologiczne. Nawet jak popiłem alkoholu to nie miałem kaca tylko bol w karku jak za długo posiedziałem nad Gazeta lub książka przy biurku od razu silna migrena szyjna na cały dzień. A w ciągu dwóch lat miałem 4 razy krótkie takie objawy typu ataksji czyli wstałem rano zawroty głowy chodziłem albo na prostych nogach albo jak bocian z takim zginanie w kolanach raz kiedyś wypiłem piwo i byłem pijany jak bela, choć pozniej za dwa tyg wypiłem 5 i mi nic nie było zacząłem czytac. I wtedy już wiedziałem co to ataksja. tylko wtedy szybko to ustąpiło po paru h i było normalnie ale czułem tez osłabienie rąk. Aż do momentu z przed miesiąca gdzie objawy zaczęły być różne ale wszystko w stronę ataksji tylko jeszcze miałem te pieczenie ud. Mysle ze jak badanie EMG nie pokaże nic bd musiał odwiedzić nie wiem czy najpierw genetyka czy neurochirurga psychiatrę? bo mam już MR głowy które jest Ok kregoslupa szyjnego Ok i teraz robiłem piersiowego i ledzwiowego czekam na opis i wtedy już bd przebadany od stop do glow 100% ale się na rozpisalem :-)
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 4014
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2018-01-06, 18:57   

ja mam SCA1 a zawrotów głowy nie mam
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-01-06, 20:08   

To ja już nie wiem. Wiem ze coś dolega i to dosyć poważnego bo miesiąc czasu już mnie trzyma. W poniedziałek mam EMG mam nadzieje ze wyjdzie dobrze bo biorę tez SLA pod uwagę ale tam na forum jestem i mówią ze tez nie są to typowe objawy dla tej choroby. Jak wyjdzie dobrze to już chyba tylko psychiatrA zobaczymy jeszcze MR kręgosłupa. Strasznie się przejmuje za 3 miesiące biorę ślub małe dziecko a ja polsprawny chociaż tyle dobrego ze narzeczona mi przysięgła ze co by się nie działo ona mnie nie zostawi tylko to i dziecko jeszcze mnie trzyma żeby się do końca nie załamać 😊
 
 
Beata Murawska 


Dołączyła: 09 Wrz 2016
Posty: 274
Skąd: Głogów
Wysłany: 2018-01-07, 22:09   

:kwiatek1: Witaj - tylko się nie załamuj dobrze że Twoi bliscy są z Tobą :kwiatek1:
ja mam SCA1 co do objawów to jak się już przekonałam to każdy ma inne chociaż typ choroby ten sam ...
ja mam głównie zachwiania równowagi, stopnie krawężniki to wielka przeszkoda schody tylko z poręczą inaczej nie wejdę sama ,,,
nie mam żadnych bóli - głowa boli mnie bardzo rzadko nogi i reszta ciała również coraz częściej mam mniej siły
Ochota jest ale brakuje wykonawcy - pozdrawiam Cię serdecznie Twoją dziewczynę również życzę powodzenia w badaniach :kwiatek1:

thumbs-up-emoticon.png
Plik ściągnięto 8841 raz(y) 28,24 KB

_________________
Bea
Nie w tym rzecz ile przed nami upadków,ale ile razy będziemy mieli siłę wstać wstaniemy ...
 
 
Kamil_32

Dołączył: 09 Gru 2017
Posty: 19
Wysłany: 2018-01-08, 16:18   

Wyszedłem z EMG w EMG mięśnia uda lewego w spoczynku zarejestrowano pojedyncze fascykulacje. W badaniu wysiłkowym siła prawidłowa zapis interferencyjny o amplitudzie 2-3mV. W badaniu łydki to samo praktycznie.
Wnioski cechy przewlekłej reinerwacji w mięśniu obszernym bocznym uda.
Odebrałem tez Opis MR kregoslupa piersiowego i ledzwiowego. Tam już nie jest tak kolorowo. Lekarz który wykonywał EMG mówi ze na jego oko 99% te przewlekłe odnerwienia w udzie lewym pasują mu do problemów z kręgosłupem lub rdzeniem tam trzeba raczej szukać przyczyny, ale czy jeden miesiąc mogły takie odnerwienia powstać i to od kregoslupa ale mysle przy uszkodzeniu neuronu ruchowego wyniki byłyby chyba bardziej wyrazne?? Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group